Jeśli miałabym wybrać jedną rzecz, o której mogę rozmawiać zdecydowanie za długo, to prawdopodobnie byłyby to języki. Angielskiego uczę się od ponad 13 lat i nadal potrafię się zachwycić tym, że dwa kraje mogą mówić tym samym językiem, a brzmieć, jakby były z dwóch różnych planet. 

Uczę się też innych języków, jeżdżę za granicę i uwielbiam sprawdzać, jak angielski wygląda poza podręcznikiem — w rozmowach, muzyce, filmach i zwykłym życiu.

Dlatego właśnie nie chcę prowadzić zajęć, na których przez godzinę robimy ćwiczenia i czekamy, aż minie czas. Chcę, żebyś naprawdę używał angielskiego — nawet jeśli na początku wychodzi z tego trochę „yyy… wait… jak to było?”. Spokojnie, od tego właśnie jestem. 

Możemy ogarnąć szkolną gramatykę, przygotować się do sprawdzianu, poćwiczyć mówienie albo wejść trochę głębiej i pogadać o tym, dlaczego ludzie mówią tak, a nie inaczej.